Pan Bóg stworzył jedzenie, a diabeł kucharzy. J. Joyce Blog wolny od reklam.

Kuchnia wielkopolska

sobota, 27 lutego 2010

Każdy, kto przeprowadza się w okolice Poznania z innych części Polski, wcześniej czy później trafia na oryginalne danie o nazwie pyry z gzikiem. Zazwyczaj reakcja takiego delikwenta jest taka: "Cooo? Pyry z czym???", a potem: "Nie, nie będę przecież jadł / jadła ziemniaków z twarogiem!!!" I rzeczywiście jakoś mało znam entuzjastów tej potrawy spośród tych, którzy nie urodzili się i nie wychowali w Wielkopolsce.

Ja sama też nie przepadam za pyrami z gzikiem, ale za samym gzikiem... czemu nie? Recepturę podejrzałam kiedyś u Poznaniaków, którzy wynajmowali mi pokój.

Składniki:

200g twarogu

szczypiorek

kilka rzodkiewek

1-2 ząbki czosnku (zależy od smaku)

sól, pieprz

śmietana

Rzodkiewkę zetrzyj na tarce, szczypiorek posiekaj, zmiażdż czosnek. Wymieszaj twaróg ze śmietaną i resztą składników, dopraw do smaku. Podawaj do gotowanych ziemniaków, okraszonych łyżką masła.

sobota, 21 marca 2009

Dziś podwójnie miły dzień - pierwszy dzień wiosny, a poza tym mija właśnie dwa lata, odkąd dzielę się z Wami moimi przepisami. Z okazji wiosny wczoraj utopiliśmy, a raczej spaliliśmy Marzannę, więc powrót zimy już nam nie grozi. Na wycieczkę i na drugie urodziny bloga postanowiłam przygotować coś regionalnego, czyli drożdżówki z lukrem, które w Poznaniu nazywają się właśnie szneki z glancem. Takie szneki występują w różnych odsłonach - mogą być z kruszonką, z serem, budyniem czy owocami, ale takie klasyczne to po prostu drożdżówki oblane lukrem bez żadnych dodatków.

Składniki:

0,5 kg mąki

150 g masła

3 dag drożdży

1 jajko i dwa żółtka

1 szklanka mleka

100 g cukru

szczypta soli

Na lukier: szklanka cukru pudru, sok z jednej cytryny, łyżka gorącej wody

Drożdże rozetrzyj z łyżką cukru, dodaj pół szklanki ciepłego mleka, dosyp jedną łyżkę mąki, wymieszaj i odstaw do wyrośnięcia. Stop masło i przestudź. Dwa żółtka utrzyj z cukrem, następnie dodaj mąkę, sól, zaczyn i jajko. Wymieszaj, dodaj mleko i wyrób ciasto. Na samym końcu dodaj stopione masło. Ciasto odstaw na około godzinę do wyrośnięcia. Po tym czasie odrywaj po kawałku ciasta, formuj wałeczki, które następnie zwijaj w ślimaczki i układaj na blasze. Środek ślimaczków należy odrobinę spłaszczyć. Piecz drożdżówki w 200 stopniach na złoty kolor (około 30 minut).

Składniki lukru dobrze utrzyj i polewaj lukrem ostudzone szneki.  

sobota, 18 października 2008

Wreszcie dostałam z powrotem mojego Canona i z tej radości czym prędzej coś ugotowałam - i teraz podziwiam zdjęcia: jakie wyraźne! jakie piękne kolory! :))) Co za zmiana po komórce ;)

Dzisiejsze danie to wspomnienie mojego pierwszego spotkania z kuchnią wielkopolską. Kiedy kilkanaście lat temu przyjechałam do Poznania jako studentka, pyzy drożdżowe nie były jeszcze rozpowszechnione w handlu i dlatego były dla mnie zupełną nowością. Na takie pyzy z sosem myśliwskim chodziliśmy do baru Pod Kuchcikiem - o ile dobrze pamiętam, taki zestaw kosztował 1,80 PLN :)

Pyzy nazywane są różnie: paruchy, pampuchy, kluchy na łachu (to ostatnie dlatego, że niegdyś gotowano je na kawałku płótna, naciągniętym na garnek). Ja idę z duchem czasu, toteż moje pyzy ugotowałam w parowarze. Takie pyzy można oczywiście kupić gotowe w każdym sklepie, i tak robiłam dotychczas, ale postanowiłam wypróbować oryginalny przepis - i wcale nie jest to bardzo trudne.

Z podanych proporcji, wyjdzie 6-10 pyz (zależnie od wielkości).

Składniki:

25 g drożdży

400 g mąki

1 szkl. mleka

2 jaja

2,5 łyżeczki margaryny

0,5 łyżeczki cukru

sól

Drożdże, cukier wymieszaj z łyżką ciepłego mleka i łyżką mąki. Odstaw w ciepłe miejsce do wyrośnięcia. Pozostałą część mąki przesiej na stolnicy i połącz z resztą mleka, z jajami i wyrośniętym rozczynem. Posól. Ciasto wyrabiaj aż do pojawienia się pęcherzyków powietrza. Dodaj stopioną margarynę, wymieszaj i odstaw do wyrośnięcia. Garnek z wrzącą wodą obwiąż czystą lnianą ściereczką. Z ciasta uformuj małe kulki i układaj je na ściereczkę. Przykryj i gotuj ok. 20 min.

Sos myśliwski

Składniki:

2 dag suszonych grzybów

4 łyżki smalcu

1 cebula

3 łyżki mąki

15 dag wędzonego boczku

2-3 łyżki koncentratu pomidorowego

1-2 kiszone ogórki

1 łyżka musztardy

½ szklanki czerwonego wytrawnego wina

sól, cukier, pieprz, papryka, czosnek

Grzyby namocz na ok. 2 godziny, ugotuj, pokrój w paski. Boczek pokrój w paski, przesmaż na patelni, dodaj pokrojoną w piórka cebulę i koncentrat pomidorowy, zasmaż. Całość zalej wywarem z grzybów, dodaj pokrojony w paski ogórek, musztardę i rozgnieciony ząbek czosnku. Dopraw do smaku solą, pieprzem, cukrem oraz papryka i zagotuj. Tak przygotowany sos zagęść jasnozłotą zasmażką sporządzoną z mąki i smalcu, po czym zmieszaj z winem.

To pierwszy wpis w nowej kategorii - kuchnia wielkopolska.

Pomimo, że Wielkopolanką jestem z wyboru, a nie z urodzenia, tutejsza kuchnia odpowiada mi, a jednym z moich ulubionych dodatków jest zasmażana kapusta. Pasuje do mięsnych sosów i klusek ziemniaczanych (zwanych tu szagówkami).

Składniki:

50 dag kapusty kiszonej

2 spore cebule

listek laurowy

5 ziaren ziela angielskiego

łyżeczka miodu (lub cukru)

łyżeczka soli

pieprz

oliwa z oliwek (lub smalec)

Jeżeli kapusta jest bardzo kwaśna, wypłukaj ją w wodzie i odciśnij. Ja wolę kwaśną, więc zazwyczaj wrzucam kapustę bez płukania. Dodaj miód, sól, listek laurowy i ziele angielskie, oraz jedną drobno posiekaną cebulę. Całość zagotuj, zmniejsz ogień i gotuj do miękkości.

Drugą cebulę posiekaj i podsmaż na złoto. Kapustę odsącz i dorzuć do podsmażonej cebuli, dobrze wymieszaj i smaż przez chwilę. Dopraw pieprzem. Podawaj na ciepło.

czwartek, 27 marca 2008

Kaczka pieczona z jabłkami wymieniana jest pośród tradycyjnych dań kuchni wielkopolskiej. Jestem Wielkopolanką raczej z wyboru niż z urodzenia, i nie wszystkie dania wielkopolskiej kuchni mi "podchodzą" (a zwłaszcza nie jestem fanką ziemniaków), ale taka kaczka zdecydowanie mi smakuje - szczególnie jeśli podana jest z czerwoną kapustą. Poznaniacy podają do tej kaczki jeszcze pyzy drożdżowe gotowane na parze.

Składniki:

1 kaczka

kilogram jabłek

sól, pieprz, majeranek, kilka ząbków czosnku

oliwa z oliwek

Kaczkę umyj i osusz. Wymieszaj w miseczce sól, pieprz, majeranek i roztarty czosnek, a potem dobrze nasmaruj kaczkę na zewnątrz i w środku. Odstaw ją na około dwie godziny w chłodne miejsce. Trzy jabłka obierz, resztę przekrój na pół i wyjmij gniazda nasienne. Do wnętrza kaczki włóż tyle obranych jabłek, ile się zmieści i zepnij wykałaczkami lub zeszyj. Do naczynia wlej oliwę, połóż kaczkę i wstaw do piekarnika nagrzanego na 200 stopni. Na upieczenie około dwukilowej kaczki potrzeba około 2 godzin - zazwyczaj liczy się 20 minut na każde 50 dag, plus 20 minut na dopieczenie. Po pierwszych 15 minutach dolej do naczynia wrzątek i co jakiś czas polewaj kaczkę, aby nie była sucha. Po upieczeniu, nie krój kaczki od razu, lecz odczekaj około 15 minut - inaczej wypłynie z niej sok i stanie się twarda.

Do kaczuszki polecam czerwoną kapustę przyrządzoną w następujący sposób: posiekaj cienko około kilogram kapusty. Na patelni rozgrzej oliwę, wrzuć kapustę i krótko podsmaż, następnie dolej wody i duś do miękkości. Dopraw solą, sokiem z cytryny i pieprzem. Można też dodać starte na tarce jabłko.

czwartek, 08 listopada 2007

Zbliża się 11 listopada, a więc w naszych poznańskich cukierniach zaczęły wreszcie pojawiać się rogale marcińskie. Dla tych rogali naprawdę warto mieszkać w Poznaniu.

Rogale robi się z ciasta półfrancuskiego, nadziewa się je białym makiem zmielonym z migdałami. Na wierzchu obowiązkowo musi być lukier i siekane orzechy. Wypiek takich rogali to nie jest łatwa sprawa, dlatego rzadko kto robi je w domu. Każda cukiernia, która chce wypiekać rogale, musi otrzymać specjalny certyfikat wydawany przez Cech Piekarzy i Cukierników. Certyfikat taki dokładnie określa, co musi znajdować się w rogalu marcińskim, a także cenę, która nie może zejść poniżej określonego pułapu. Każda cukiernia ma oczywiście swoją recepturę. Co roku w lokalnej prasie urządzany jest konkurs na najlepsze rogale, ja osobiście przepadam za rogalami od Gruszeckiego, a dziś kupiłam do spróbowania rogale z Expressowej. Też są bardzo dobre. Tradycja związana z rogalami pochodzi z początku XX wieku, kiedy to proboszcz parafii Świętego Marcina zaapelował do wiernych, aby zrobili coś dla biednych wzorem swojego patrona. Jeden z cukierników upiekł właśnie takie rogale, które biedni dostawali za darmo, a bogaci kupowali. I tak narodziła się tradycja, bez której teraz nie można sobie wyobrazić Poznania :)

11 listopada, w Święto Niepodległości, obchodzimy także imieniny ulicy Święty Marcin, jest uroczysta parada, Święty Marcin na białym koniu otrzymuje klucze do miasta. A potem wszyscy ustawiają się w kolejce po rogale.

Jeżeli chcecie sobie takie rogale upiec, przepis znajdziecie tutaj. A ja pędzę po mojego rogala :)

Number of online users in last 3 minutes Number of online users in last 3 minutes
Materiały (w szczególności: zdjęcia, teksty, multimedia, elementy grafiki) zawarte na niniejszej stronie chronione są prawem autorskim (na mocy: Dz. U. 1994 nr 24 poz. 83, Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych). Wykorzystywanie ich w innych serwisach internetowych, na blogach itp. wymaga zgody. Page copy protected against web site content infringement by Copyscape Akcja: Nie kradnij zdjęć! Related Posts Plugin for WordPress, Blogger... Durszlak.pl Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...