Pan Bóg stworzył jedzenie, a diabeł kucharzy. J. Joyce Blog wolny od reklam.

Napoje

sobota, 24 marca 2012

Wiosna przyszła i zielono mi się zrobiło w sercu :) - zatem zapraszam dziś na wiosenny, zielony, orzeźwiający koktajl. Siedząc wczoraj u fryzjera, przeglądałam ostatni numer pisma Shape i tam właśnie znalazłam ten przepis (zresztą było tam więcej ciekawych przepisów, od razu miałam chęć biec do sklepu po składniki i eksperymentować).

Składniki:

1 szklanka świeżego ananasa, pokrojonego w kostkę

1 mocno dojrzałe awokado

szklanka świeżo wyciśniętego soku z pomarańczy

1 łyżka miodu (ja użyłam syropu z agawy)

1 łyżka soku z cytryny

Wszystkie składniki umieść w blenderze i zmiksuj. Udekoruj listkiem melisy i podawaj.


 

sobota, 13 sierpnia 2011

Zapraszam Was dzisiaj na pyszny koktajl, który powstał właściwie tylko dlatego, że jakoś nikt w domu nie miał ochoty na banany, a ja z kolei nie miałam ochoty ich wyrzucać.

Składniki:

1 l maślanki

6 dojrzałych, miękkich bananów

2 łyżki brązowego cukru

łyżeczka cynamonu

kilka kropli esencji waniliowej

Wszystkie składniki koktajlu dobrze zmiksuj, podawaj natychmiast.

 

piątek, 12 lutego 2010

Dawno nie było u mnie żadnych napojów. Tymczasem przyjechała do mnie w odwiedziny siostra i przyrządziła mi na rozgrzanie właśnie taki grzaniec. Jest dość słodki, mocno korzenny i rzeczywiście świetnie rozgrzewa, ale moim zdaniem, będzie odpowiadał głównie kobietom.

Składniki:

500 ml piwa

2 żółtka

4-5 łyżeczek cukru (może być trzcinowy)

przyprawy korzenne: cynamon, imbir, kardamon - po ok. 1/4 łyżeczki

szczypta kurkumy

Sparz jajka, oddziel żółtka od białek, utrzyj je dobrze z cukrem i przyprawami na kogel-mogel. Podgrzej piwo - musi być mocno gorące. Wymieszaj piwo z koglem-moglem, nalewaj do szklanek i od razu podawaj.

wtorek, 20 października 2009

To jest już drugi przepis na orzechówkę, który wypróbowuję. Pierwszy znajdziecie tutaj. Orzechówka nie jest alkoholem, którym można się delektować - przynajmniej dla mnie - ale dobrze jest mieć butelkę w barku i wypijać kieliszeczek po obfitym obiedzie, lub w czasie kłopotów żołądkowych. Bardzo pomaga!

Z mojego drzewa większość orzechów już opadła, i mam wrażenie, że większość niestety będzie w środku spleśniała, ponieważ jest zimno i wilgotno, ale ponieważ mam jeszcze spory zapas z poprzedniego roku, to jakoś się nie martwię :)

A oto przepis na nalewkę:

Składniki:

0,5 l spirytusu

10 niedojrzałych orzechów włoskich

2 laski cynamonu

kilka goździków

1 laska wanilii

3 łyżki cukru

Orzechy zerwij na przełomie czerwca i lipca, kiedy jeszcze nie wytworzyła się twarda skorupka. Posiekaj je na małe kawałki, dodaj przyprawy i zalej spirytusem. Zakręć szczelnie pojemnik i postaw na 6 tygodni w ciemnym, chłodnym miejscu. Po tym czasie zlej alkohol do butelki, a orzechy zasyp cukrem. Ponownie zostaw słoik w ciemnym miejscu, tym razem na 3-4 tygodnie, czasami potrząsając nim, aby cukier był dobrze rozprowadzony (jeżeli nie będzie chciał się rozpuszczać, można dodać trochę przegotowanej wody). Następnie odciśnij orzechy przez gazę, tak, aby odzyskać jak najwięcej płynu. Połącz go z alkoholem w butelce, następnie rozcieńcz do pożądanej mocy i ponownie odstaw w ciemne miejsce. Orzechówka rzeczywiście zyskuje z czasem, najlepsza jest po roku, ale już na Boże Narodzenie można zrobić próbę :)

piątek, 16 października 2009

Pomysł na ten koktajl znalazłam w ostatnim numerze gazety "Sól i pieprz", tuż obok obłędnych przepisów na ciasta z gruszkami. Ciasto mam na razie inne, bez gruszek, postanowiłam więc wykorzystać przepis na koktajl. Jest bardzo pyszny i orzeźwiający, polecam!

Składniki:

1 nieduży banan

1 mocno dojrzała gruszka

łyżka soku z cytryny

100 ml maślanki

cukier i cynamon do smaku

woda do rozcieńczenia (ja nie dodałam)

Banan i gruszkę pokrój na kawałki, wrzuć do blendera razem z sokiem z cytryny oraz maślanką, zmiksuj na gładki krem. Dodaj cukier w ilości, która ci odpowiada (ja dałam 1,5 łyżki brązowego cukru) oraz cynamon. Koktajl można rozcieńczyć wodą, a w ciepły dzień podawać z pokruszonym lodem.

sobota, 10 października 2009

Jakiś czas temu pisałam, że nastawiłam nalewkę brzoskwiniową. Teraz właśnie nadszedł czas, kiedy mogłam przelać nalewkę do butelek i wreszcie spróbować. Myślę, że raczej jest to likier niż nalewka - ponieważ jest mocno słodki. Poza tym przepięknie pachnie brzoskwiniami i świetnie rozgrzewa! Z podanej niżej ilości składników wyszło mi 1,25 litra likieru.

Składniki:

2 kg brzoskwiń

1 kg cukru

1 l wódki

0,25 l spirytusu

Brzoskwinie umyj, podziel na połówki lub ćwiartki, zachowując kilka pestek. Owoce i zachowane pestki umieść w dużym słoju (ważne, aby miał on szczelne zamknięcie - aby alkohol nie stracił mocy) i zasyp je cukrem. Pozostaw na 1 dzień, potrząsając słojem od czasu do czasu. Następnie zalej owoce alkoholem, zamknij słój i postaw go w ciepłym, słonecznym miejscu (u mnie stał na parapecie południowego okna). Co jakiś czas możesz otworzyć słój i pomieszać zawartość. Po 3 tygodniach postaw słój w miejscu ciemnym i chłodnym. Po tym czasie można przefiltrować likier do butelek - najlepiej zrobić to przez filtry od ekspresu do kawy, tak aby likier był klarowny. Jeżeli owoce nie stracą kształtu, można je wykorzystać np. do ciasta lub deseru - moje brzoskwinie niestety były miękkie i zupełnie się rozleciały.

środa, 02 września 2009

Po przygotowaniu nalewki brzoskwiniowej zostało mi pół butelki spirytusu, który postanowiłam jakoś wykorzystać. (Nalewki jeszcze nie mogę pokazać, gdyż musi jeszcze dość długo postać, ale pachnie i wygląda zachęcająco). Tak więc pozostały spirytus zużyłam do adwokata, który bardzo lubię - a domowy jest moim zdaniem znacznie lepszy niż ten ze sklepu. Należy pamiętać, że gęstnieje z czasem - ja o tym zapomniałam i wlałam cały likier do butelki z długą, wąską szyjką :(

Składniki:

250 ml spirytusu (można go rozcieńczyć, jeżeli wolicie otrzymać łagodniejszy likier)

10 żółtek

1,5 szklanki cukru pudru

puszka mleka skondensowanego niesłodzonego

Utrzyj żółtka z cukrem pudrem. Wlej mleko i dobrze wymieszaj, następnie powoli, cały czas mieszając, wlej alkohol. Gotowy adwokat przelej do karafki.

niedziela, 30 sierpnia 2009

Ostatnio zajmuję się produkcją alkoholi ;) - na początku lipca nastawiłam orzechówkę, ostatnio likier brzoskwiniowy, a siłą rozpędu zrobiłam jeszcze advocat i ten właśnie likier herbaciany. Wszystkie te przepisy pojawią się oczywiście na blogu - każdy w swoim czasie, bowiem jak wiadomo, przy nalewkach i likierach ważny jest czas. Zacznę więc od likieru, na który przepis znalazłam w jednym z dawnych dodatków do GW - "Spotkania z wanilią".

Składniki:

0,5 szklanki cukru

0,5 szklanki wody

5 łyżeczek czarnej herbaty liściastej

600 ml wrzątku

1 szklanka koniaku lub brandy (użyłam whisky)

1 laska wanilii

Zagotuj cukier z wodą. Gotuj 2 minuty na mocnym ogniu, ostudź. Do innego naczynia wsyp herbatę i zalej ją wrzątkiem. Zaparzaj 3 minuty, przecedź i wymieszaj z syropem i alkoholem. Przelej likier do butelki, włóż rozkrojoną wzdłuż laskę wanilii, zamknij i odstaw na tydzień.

Moim zdaniem, po 2 tygodniach smakuje lepiej :)

poniedziałek, 18 maja 2009

Wczoraj zabrałam się wreszcie za wysiewanie astrów w ogrodzie, a później umilałam sobie czas właśnie taką pyszną kawą.

Składniki:

po 2 łyżeczki rozpuszczalnej kawy na szklankę

300 ml zimnego mleka

4 gałki lodów śmietankowych

cynamon do posypania

Kawę zalej mlekiem i lekko spień. Umieść w szklance lody i posyp cynamonem. Podawaj od razu - kawa smakuje najlepiej, kiedy lody odrobinę się rozpuszczą.

 

środa, 18 marca 2009

Z niecierpliwością czekamy na wiosnę, a ona jakoś się spóźnia! U mnie w ogródku kwitną już krokusy, ale na dworze wieje taki zimny wiatr, że z radością wracam do domu i marzę o gorącej, aromatycznej kawie. Przepis na tę pyszną kawę znalazłam na opakowaniu cukru trzcinowego.

Składniki:

150 ml mleka

filiżanka espresso

2-3 kostki gorzkiej czekolady

szczypta cynamonu i goździków

starta skórka z pomarańczy

ewentualnie 1-2 kostki trzcinowego cukru

Przygotuj kawę. Podgrzej mleko, a w nim rozpuść czekoladę, dodaj też przyprawy i skórkę pomarańczową. Do szklanki wlej mleko z czekoladą i mocno spień. Następnie cienkim strumieniem po ściance szklanki dolewaj kawę. 

Bardzo mi ta kawa smakowała z włoskimi cantuccini :) 

 
1 , 2 , 3 , 4
Number of online users in last 3 minutes Number of online users in last 3 minutes
Materiały (w szczególności: zdjęcia, teksty, multimedia, elementy grafiki) zawarte na niniejszej stronie chronione są prawem autorskim (na mocy: Dz. U. 1994 nr 24 poz. 83, Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych). Wykorzystywanie ich w innych serwisach internetowych, na blogach itp. wymaga zgody. Page copy protected against web site content infringement by Copyscape Akcja: Nie kradnij zdjęć! Related Posts Plugin for WordPress, Blogger... Durszlak.pl Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...