|
Blog > Komentarze do wpisu
Fasolka po bretońskuMniej więcej raz na rok mam chęć na fasolkę po bretońsku. To danie znają wszyscy, i wszystkim wiadomo, że syci, rozgrzewa i pysznie smakuje. Poniżej moja wersja znanego przepisu. Składniki: 500 g fasoli Jaś 500 g dobrej kiełbasy (ja tym razem użyłam frakfurterek) 25 dag boczku wędzonego 1 duża cebula 1 słoiczek koncentratu pomidorowego majeranek, kminek, liść laurowy, sól, pieprz Dzień przed gotowaniem namocz fasolę i zostaw ją na noc do namoknięcia. Następnego dnia zmień wodę i zagotuj fasolę z listkiem laurowym - w zależności od wielkości ziaren, będzie gotowała się do miękkości ok. 2-3 godzin. Do gotowania można wrzucić niejadalne części boczku, np. skórę lub kość z kawałkiem mięsa. Boczek pokrój w kostkę, posiekaj cebulę, pokrój również kiełbasę. Po około godzinie gotowania fasoli, wrzuć boczek na patelnię z niewielkim ogniem i powoli wytapiaj tłuszcz (jeśli tłuszczu jest mało, można dodać łyżkę smalcu). Dorzuć posiekaną cebulę i wszystko razem smaż do momentu, aż zacznie się rumienić. Dodaj wtedy kiełbasę, smaż wszystko przez chwilę, i dorzuć do fasoli. Kiedy fasola będzie już dość miękka, dorzuć koncentrat pomidorowy oraz przyprawy (szczególnie ważny jest majeranek - ja daję dwie duże łyżki). Gotuj potrawę do momentu, aż sos się zredukuje i zgęstnieje. Moim zdaniem, fasolka po bretońsku najlepiej smakuje na drugi dzień, koniecznie ze świeżą bagietką.
wtorek, 29 grudnia 2009, gania76
Tagi:
fasola kiełbasa
Komentarze
2009/12/29 17:25:30
ja też uwielbiam:) na pewno do zrobienia:) ale w Nowym Roczku, bo teraz czasu juz nie starczy;)
2009/12/29 17:56:00
Bardzo lubię fasolkę po bretońsku i chyba też jadam ją raz w roku hi hi ;) Pozdrówki :)
2009/12/29 18:22:18
Ach, stara dobra fasolka po bretońsku. Pamiętam, że moje koleżanki z dzieciństwa patrzyły na mnie jak na dziwoląga, kiedy mówiłam, że mi to owszem, bardzo smakuje. :D
2009/12/29 20:13:25
wygląda bardzo apetycznie, również lubię fasolkę - a jadam chyba też raz do roku :-)
2009/12/30 17:52:11
Dziękuję Wam bardzo za komentarze :)
Wedelko - cieszę się, że kulebiaki smakowały! Pozdrawiam ciepło! 2009/12/31 12:19:13
Ja przez długie lata jej nie lubiłam, od pewnego czasu twierdzę jednak, że jest niczego sobie ;) a mój chłopak za nią przepada ;) pozdrawiam i życzę szczęśliwego Nowego Roku :)
|
|
Ps. Kulebiak wg Twojego przepisu zrobił w czasie świąt u mojej rodzinki furorę :) Już dostałam nakaz zrobienia go za rok ponownie :) Dziękuję raz jeszcze za przepis ;*