|
Blog > Komentarze do wpisu
Kluchy na łachu, czyli pyzy poznańskie z sosem myśliwskimWreszcie dostałam z powrotem mojego Canona i z tej radości czym prędzej coś ugotowałam - i teraz podziwiam zdjęcia: jakie wyraźne! jakie piękne kolory! :))) Co za zmiana po komórce ;) Dzisiejsze danie to wspomnienie mojego pierwszego spotkania z kuchnią wielkopolską. Kiedy kilkanaście lat temu przyjechałam do Poznania jako studentka, pyzy drożdżowe nie były jeszcze rozpowszechnione w handlu i dlatego były dla mnie zupełną nowością. Na takie pyzy z sosem myśliwskim chodziliśmy do baru Pod Kuchcikiem - o ile dobrze pamiętam, taki zestaw kosztował 1,80 PLN :) Pyzy nazywane są różnie: paruchy, pampuchy, kluchy na łachu (to ostatnie dlatego, że niegdyś gotowano je na kawałku płótna, naciągniętym na garnek). Ja idę z duchem czasu, toteż moje pyzy ugotowałam w parowarze. Takie pyzy można oczywiście kupić gotowe w każdym sklepie, i tak robiłam dotychczas, ale postanowiłam wypróbować oryginalny przepis - i wcale nie jest to bardzo trudne. Z podanych proporcji, wyjdzie 6-10 pyz (zależnie od wielkości). Składniki: 25 g drożdży 400 g mąki 1 szkl. mleka 2 jaja 2,5 łyżeczki margaryny 0,5 łyżeczki cukru sól Sos myśliwski Składniki: 2 dag suszonych grzybów 4 łyżki smalcu 1 cebula 3 łyżki mąki 15 dag wędzonego boczku 2-3 łyżki koncentratu pomidorowego 1-2 kiszone ogórki 1 łyżka musztardy ½ szklanki czerwonego wytrawnego wina sól, cukier, pieprz, papryka, czosnek Grzyby namocz na ok. 2 godziny, ugotuj, pokrój w paski. Boczek pokrój w paski, przesmaż na patelni, dodaj pokrojoną w piórka cebulę i koncentrat pomidorowy, zasmaż. Całość zalej wywarem z grzybów, dodaj pokrojony w paski ogórek, musztardę i rozgnieciony ząbek czosnku. Dopraw do smaku solą, pieprzem, cukrem oraz papryka i zagotuj. Tak przygotowany sos zagęść jasnozłotą zasmażką sporządzoną z mąki i smalcu, po czym zmieszaj z winem.
sobota, 18 października 2008, gania76
Komentarze
2008/10/18 23:00:29
Właśnie, zapomniałam dopisać, że one dobrze się komponują ze słodkim sosem, np. z truskawkowym :)
2008/10/18 23:53:51
uwielbiam, kocham takie jedzenie:) Śliczne zdjęcie, ten spływający sosik, mniam..:-)
2008/10/19 05:45:49
U nas na Śląsku nazywa się je kluskami na parze albo buchtami. Irena uwielbia je właśnie w wersji na słodko, a szczególnie z sosem jagodowym;-)
2008/10/19 10:26:13
U mnie nazywaja sie kuski slaskie albo pyzy, ja uwielbiam je w sosie pieczarkowym a moja druga polowka z sosikiem miesnym, taki jak Twoj :))
2008/10/19 10:49:04
Sliczne i smaczne ! :)) Ja znam je jako kluski śląskie. Twoj przepis jest bardzo zachęcający,. moze sama kiedys zrobię takie :)
2008/11/07 14:58:25
Witaj: Edysia informowała mnie o kradzieży naszych zdjęć, a znalazłem tam również Twoją pracę: kuchnia.wp.pl/index.php/book/prop/id/4365
2009/11/11 17:10:59
Ganiu, dziękuję za przepis, skorzystałam - z małymi modyfikacjami: cosniecos.blox.pl/2009/11/Pyzy-drozdzowe-na-parze.html
|
|
a jak chodzilam do przedszkola to panie nam serwowaly takie pyzuchy z sokiem malinowym ;p